Hmm... O co chodziło z tym nieopublikowanym wpisem? Wersja robocza bez treści, tylko tytuł. Zapis z 11.06.2019 r. Trochę czasu minęło :) .
Świta mi, że może chodzić o kubek, który kupiłam w tamtym czasie. Stylizowany na stare kubki, pękaty z gałązką malin na brzuszku. Podobał mi się bardzo, jednak niezbyt był wygodny do picia. W związku tym przeznaczyłam go na pojemnik na długopisy.
Temat kubka ogarnięty. A plany? Cóż takiego wówczas planowałam? Najłatwiej zajrzeć do dzienników. Ale to nie dzisiaj.
Na listę urlopowych działań porządkowych dopisuję: uporządkować dzienniki.