niedziela, 9 czerwca 2019

Z pamięcią coś nie tak

No przyznaję, że doznałam uczucia zaskoczenia. Zapomniałam, że założyłam ten blog. Coś mi świstało, że po różnych próbach "tam i siam" zdecydowałam się zakotwiczyć na blogspocie. Tylko, sądziłam, że " Podpięłam się " pod stare blogi. Idąc tym tropem przeczytałam na jednym z nich zapiski z 2016 roku.
Upływ czasu jest zaskakująco prędki. Obawiałam się jak będzie skutkowało odcięcie pępowiny. I po trzech latach od tamtej chwili widzę, że moje obawy były typowo lękami matki-wariatki (jak się kiedyś dla żartu nazwałam). Rzeczywistość okazała się naprawdę satysfakcjonująca. Jestem bardzo zadowolona, że Córka ma pracę, daje radę się utrzymać i jeszcze spełniać swoje marzenia.

*
Zostałam sama z dwoma kociami z ograniczoną zdolnością ruchową. Miałam obawy, co będę zastawała po powrocie z pracy, ale jak do tej pory nie miałam żadnych powalających z nóg sensacji. Kocie wytrzymują do mego powrotu. Kilka razy oczywiście zdarzyło się czyszczenie chodnika czy pranie kapy, ale to naprawdę sporadyczne przypadki.

*
Niestety na początku maja mój laptop odmówił posłuszeństwa. Na naprawienie trzeba było czekać dwa tygodnie minimum, a termin wyjazdu G. był bliski. Więc wpadliśmy na pomysł, by kupić laptop przez system ratalny na Allegro. Już nie raz nabywaliśmy sprzęty i urządzenia taką drogą. Tym razem jednak nowa opcja - limit odnawialny Allegro od Pariba. Weszłam w to trochę bez przemyślenia. I tak stałam się posiadaczką karty kredytowej, przed korzystaniem z której zarzekałam się zawsze jak tylko mogłam.
Laptop kupiliśmy, dotarł szczęśliwie na trzy dni przed wyjazdem G. (gdybym była już wtedy sama, to miałabym w posiadaniu bubel). I po dniu użytkowania zgasł. Ja w histeryczny płacz, G do próby reanimacji - laptopa oczywiście. Bez wdawania się w zbędne szczegóły (bo udało się podnieść sprzęt i niestety znowu padł) efekt był taki, że G. zapakował laptopa i odesłał do sprzedawcy. Trochę poczekałam na zwrot pieniędzy. W sumie nie tak znowu długo, ale zbyt długo, by zmieścić się w czasie na rezygnację z umowy z bankiem. I trzeba teraz pilnować, by przed upływem roku napisać pismo z wypowiedzeniem umowy, w przeciwnym razie z automatu wydłuży się o kolejne 12 miesięcy.

*
Ponieważ zostałam całkowicie bez komputera w domu, a w pracy nie mam możliwości odebrania nawet prywatnej poczty, tymczasowo korzystam z laptopa Córci, która ma w planie zakup nowego jesienią. Początkowo używałam go tylko do sprawdzania poczty, robienia przelewów i wchodzeniu na fejsa. Potem wgrałam program do odtwarzania filmów. A teraz przypomniał mi się blog.

*
I tak w skrócie o ponad miesiącu braku aktywności w miejscu, w którym obiecałam sobie być systematyczna.