piątek, 26 kwietnia 2019

Wiosna! Wiosna!! Wiosna!!!

Kocham wiosnę. A teraz jest najpiękniejszy czas, gdy wszystko kwitnie. Jak co roku cykam fotki, by uchwycić urodę kwietnia. Dziś kilka wczorajszych zdjęć.

Bzy oszałamiają zapachem, cieszą oczy kolorami.

Najpiękniejszy migdałowiec w mieście. Czekam co roku na czas kwitnienia. Mogłabym godzinami wpatrywać się w burzę kwiatów.

Jakieś nowe drzewka pojawiły się przy placu zabaw. Przypominają kwiaty jabłoni.

Od kilku lat w mieście są obecne ogromne donice. Kwiaty zmieniają się w zależności od pór roku. 
W okresie świąt Bożego Narodzenia pojawiają się w nich choinki.

poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Monitoring miejski

Tak moja córka nazywa moje wyglądanie przez okno. Nie spędzam nie wiadomo ile czasu wyglądając przez okno. Zdarza mi się jednak, że spoglądam na z pozoru jednostajne podwórko, od ponad roku ogołocone z drzew (pomimo protestów mieszkańców okolicznych bloków) pod pretekstem budowy parkingu. Tak się składa, że kiedy już mi się zdarzy popatrzeć przez okno coś tam zawsze zauważę, co skłoni mnie do przemyśleń, rozbawi albo pobudzi do reakcji moje zmysły.

Dziś poniedziałek wielkanocny. Słońca mniej niż wczoraj. W mieszkaniu cisza, bo wszystkie stworzenia duże i małe śpią. G. odsypia noc zarwaną oglądaniem seriali s-f, które uwielbia, Gryzia i Roki dwoje przedstawicieli kociego rodu podsypiają, co jest dla nich zwyczajowym zajęciem w ciągu dnia.

Zaparzywszy kawkę "3w 1" (sama chemia, wiem) w ulubionym kubku, podeszłam do okna i oto jaki widok został mi ofiarowany:


"Serce roście" - piękny, budujący widok. Filmik z pewnością dałby lepszy efekt. Starszy Mężczyzna drobniutkimi kroczkami szedł podtrzymywany za rękę przez Młodego Mężczyznę.

Tytułem wstępu

I znów przygnało mnie na blogowe ścieżki. Lata płyną. Świat nie stoi w miejscu. A ja jakoś tak ugrzęzłam. Pora dać sobie jakąś szansę na miarę realnych na dzień dzisiejszy możliwości. Uśmiecham się do własnych projekcji. Trochę samodyscypliny i świat stanie otworem. Po przemyśleniu, albo może nagłym wymyśleniu, zdecydowałam się na jeszcze jedną próbę zaistnienia w blogowym świecie. Od dawna kołaczą mi w głowie pomysły na ujarzmienie chaosu moich ulubień. Blog może być całkiem fajnym miejscem po temu.
Tytuł "Z książką przez świat" wydał mi się adekwatny do głównego celu, jaki sobie założyłam na czas najbliższy. Z kilku powodów jestem uziemiona tu, gdzie jestem. Nie szkodzi to jednak by wędrować po świecie. Jako, że lubię czytać, wpadam na pomysł by czytać autorów z różnych krajów. Niekoniecznie w kolejności alfabetycznej :). A czytając dowiedzieć się czegoś nie tylko o autorze, ale również o kraju, z którego on pochodzi.
Znajdą tu miejsce także moje fotki, próby literackie, kuchenna radosna twórczość i nie tylko, codziennostki, obserwacje, zasłyszenia itp, itd.
No w sumie zobaczy się.
Przede wszystkim muszę jakoś ogarnąć funkcjonalność bloga.