I znów przygnało mnie na blogowe ścieżki. Lata płyną. Świat nie stoi w miejscu. A ja jakoś tak ugrzęzłam. Pora dać sobie jakąś szansę na miarę realnych na dzień dzisiejszy możliwości. Uśmiecham się do własnych projekcji. Trochę samodyscypliny i świat stanie otworem. Po przemyśleniu, albo może nagłym wymyśleniu, zdecydowałam się na jeszcze jedną próbę zaistnienia w blogowym świecie. Od dawna kołaczą mi w głowie pomysły na ujarzmienie chaosu moich ulubień. Blog może być całkiem fajnym miejscem po temu.
Tytuł "Z książką przez świat" wydał mi się adekwatny do głównego celu, jaki sobie założyłam na czas najbliższy. Z kilku powodów jestem uziemiona tu, gdzie jestem. Nie szkodzi to jednak by wędrować po świecie. Jako, że lubię czytać, wpadam na pomysł by czytać autorów z różnych krajów. Niekoniecznie w kolejności alfabetycznej :). A czytając dowiedzieć się czegoś nie tylko o autorze, ale również o kraju, z którego on pochodzi.
Znajdą tu miejsce także moje fotki, próby literackie, kuchenna radosna twórczość i nie tylko, codziennostki, obserwacje, zasłyszenia itp, itd.
No w sumie zobaczy się.
Przede wszystkim muszę jakoś ogarnąć funkcjonalność bloga.